Nie liczyłam dzisiaj. Dalej głównie jadę na lekkostrawnych, pół paczki biszkopcików (140kcal?) pare łyżeczek startego jabłka i mały kawałek schabu na parze. Mój żołądek ma się już lepiej, dochtór zadecydował, że antybiotyk odstawiamy do poniedziałku a potem się zobaczy.
W ogóle taka nieco nie do życia jestem...
ale mam motywacje - schudnąć tak z półtora kilograma w tydzień - myślę, że jest to spokojnie możliwe, bo zdrowe tempo to około 1kg/tydzień ;) Niespodziewanie wyszło, że zostałam zaproszona na studniówkę. Teraz jestem tak niesamowicie zaaferowana znajdywaniem sukienki, czytaniem o studniówkowym savoir vivre, ćwiczeniem tańca itp że masakra :D
Także mam powód, żeby walczyć niesamowicie intensywnie! ;D Dzisiaj półtorej godziny różnych prac domowych, za chwile lecę na rowerek stacjonarny i pod wieczór jeszcze sobie zrobię tak pół godzinki z Mel B.
Wszystko byłoby cudownie gdyby nie ten paskudny paciorkowiec w zatokach ;c
I wizja nauki w ilości dużo...
Średnią na półrocze mam dość słabą, ale do przeżycia;
W skali, której się u mnie używa, międzynarodowej: 5.57 (bo oceny mam od 1 do 7), w Polskiej; 4.57. Także mogłoby być gorzej.
Ahh, tak bardzo chce już ważyć te 40kg...!



4,57? Marzy mi się teraz taka średnia ; >
ReplyDeleteMotywacja najważniejsza... a 1,5 kg na tydzień to absolutnie realne. Może nawet ją się więcej ; > kalorycznosc biszkotow powinna być na opakowaniu ; >
Trzymaj się ; >
Dzięki za komentarz i rady ^^ takie komentarze podnoszą na duchu ;*
Świetną masz średnią kochana ;)
ReplyDeleteTrzymam kciuki, aby udało Ci się wszystko ogarnąć do studniówki. Pochwal się nam sukienką, którą wybrałaś ;)
Buziaki *.*