Wednesday, January 15, 2014

4. Brzuch...

Dramat. Absolutny.
Nie wiem z czego to wynika, czy to wina antybiotyku, czy tego co dokładnie zjadam?
Mam koszmarne wzdęcia, brzuchol wielkości piłki. Ughh. Nienawidze go. Czuje się tak ogromna.

Bilans kalorycznie ok, ale chyba muszę zacząć jadać chociaż przez chwile coś, co może ma więcej kalorii (Znaczy, będę musiała objętościowo zjadać mniej...) ale jest bardzo lekkostrawne.
Eh.

Anyway:
kromka chleba domowego z łyżeczką pesto - 123kcal
4 marchewki - 56kcal
banan - 114kcal
mandarynka - 30 kcal
=323kcal

I chyba muszę też wprowadzić jakąś różnorodność, już kolejny dzień jadam praktycznie to samo. Znów, może kalorycznie do przeżycia, ale też kwestia tego jak to się trawi, przyjmuje itp...
I musze znów zacząć pić więcej mojej ukochanej czerwonej herbaty.

Zupełnie swoją drogą - czy któraś z Was próbowała obwiązywania się np. bandażem elastycznym? Pomaga to cokolwiek, czy raczej nie?



Trzymajcie się, bądźcie silne!

4 comments:

  1. bandażu nie próbowałam, ale chyba działa na dwa sposoby, raz że pod nim się pocisz, a dwa, że ściska Ci żołądek. Ale za to obcisłe spódnice z podwyższonym stanem zawsze na mnie działają, po prostu czuje się pełna (nawet jeśli tylko piłam dużo wody) powodzenia
    bilans ok bo są owoce i warzywa, a przynajmniej nie ma nic smażonego, albo podgrzewanego, co tym bardziej podwyższa kaloryczność, gratulacje!

    mój brzuch jest zawsze OLBRZYMI gdy nadchodzą kobiece dni, więc może to to?

    ReplyDelete
  2. Nie próbowałam bandażu, nawet o tym nie myślałam, ale może dobry pomysł ! Mam takie wysokie majtki w rozmiarze S. W sumie to dlatego właśnie ich nie noszę, bo tragicznie wyglądałyby z legginsami, które noszę codziennie... Wpijają mi się w dupe xd

    ReplyDelete
  3. Zazdroszcze ci tych lekcji po angielsku, uwielbiam ten język a w moim mieście nie ma takiego liceum ;C
    Świetny bilans

    ReplyDelete
  4. Świetny bilans ! <3
    A bandaż nie dla mnie ;)

    Trzymaj się ! *.* *.*

    ReplyDelete