Tuesday, January 14, 2014

3. Energia!

W zasadzie to od soboty rozsadza mnie pozytywna energia, taka, że nic, tylko wziąć i ćwiczyć, co zresztą uskuteczniam jeśli znajduję czas między nauką a nauką.
Nie wiem z czego to wynika, może dieta, może zmiana ciśnienia/pogody, może faza księżyca, może moja terapia zaczyna działać...
Albo to po prostu efedryna, bo mam przewlekłe zapalenie zatok. Oh well.

Uwielbiam mojego biologa, całym sercem, bardzo mi pomaga przy walce z depresją... tylko że strasznie mnie ciśnie jeśli chodzi o jedzenie. Cały czas usiłuje mnie namówić, żebym jadła więcej i upiera się, żebym jak już muszę to jadła z 1000-1500kcal.
Ehh.
Człowiek jest wspaniały, ale mógłby odpuścić. Mimo wszystko.

No, nie przynudzając Wam dłużej, bilans!

2 mandarynki - 60kcal
2 łyżeczki chałwy - 102kcal
banan - 114kcal
3 marchewki - 42kcal
1 kostka gorzkiej (99%) czekolady Lindtl - 11kcal
=329kcal

Ćwiczenia:
Rozgrzewka z Mel B - 5 minut
Nogi z Mel B - 10 minut


Trzymajcie się, piękne!

7 comments:

  1. Tak! Skąd wiedziałaś, że jestem z Krakowa? ;)
    XV LO

    ReplyDelete
    Replies
    1. Twój profil na bloggerze mi powiedział :P
      No to witam koleżankę, bo ja również z Krk ;)

      Delete
  2. Haha.. kompletnie o tym zapomniałam ;)
    A do którego LO chodzisz?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Międzynarodowa, przy Hali Targowej ;p

      Delete
    2. Codziennie przejeżdżam obok Hali Targowej ;)
      Rany, zazdroszczę Ci. Masz WSZYSTKO po angielsku?
      Moja szkoła mimo iż jest całkiem spoko, to nie mogę znaleźć sobie w niej miejsca. ;(

      Delete
    3. Wszystko poza Rosyjskim, zgadza się ;) hmmm, widzę że ciekawa i rozwlekła rozmowa może się wywiązać, jak masz jakieś gg to możemy się przenieść, 49434353 - rzadko normalnie z niego korzystam, niemniej mogę ;) względnie mail.

      Delete
  3. Udawał że jesz więcej to nikt się nie doczepi ; )
    Siłczny bilans jak zwykle zresztą ;*

    ReplyDelete